| 30 maj 2011 |
Podsumowanie turnieju CSTurniej Counter-Strike dobiegł końca. Pomimo początkowych problemów, udało nam się zakończyć rozgrywki w niedzielę o całkiem przyzwoitej porze. System gry w fazie pucharowej został minimalnie zmieniony w stosunku do początkowych założeń, więc można uznać, że udało się przezwyciężyć komplikacje pierwszego dnia. Klasyfikacja końcowa prezentuje się następująco. 1. Frag eXecutors Przygotowania do turnieju na lodowisku MOSiR ruszyły już środę. W piątek zaczęliśmy zajmować się komputerami, a sieciowcy zrobili sieć (z tym, że "zrobili" to chyba zbyt duże słowo). Na tamtą chwilę wszystko wyglądało dobrze i działało jak należy. Przetestowaliśmy wszystkie komputery i serwery i zanosiło się na to, że w sobotę wszystko będzie szło sprawnie.
Pierwszy dzień zmagań rozpoczął się spokojnie. Pojawili się pierwsi gracze, zaczęli się podpinać. Z komputerami samymi w sobie nie było większych problemów, a jak zaczynało dziać się coś nie dobrego zmienialiśmy jednostkę. Mieliśmy aż 15 zapasowych komputerów, z czego pięć z nich się przydało w czasie tych dwóch dni. Problemy zaczęły się gdy gracze zaczęli się łączyć z serwerami. Część z nich nie widziała w ogóle serwerów, część nie mogła się z nimi połączyć, ale w dużej części przypadków wszystko było dobrze. Jeszcze wówczas nie wyglądało to tak tragicznie. Zadzwoniliśmy po sieciowców, którzy mieli się pojawić w przeciągu 20 minut, niestety czekaliśmy na nich ponad godzinę. W między czasie sytuacja pogorszyła się, umarł internet, umarła sieć. Znalazła się też osoba, która "pomogła" w całej tej sytuacji. Nie dość, że jak już się okazało sieci dużo brakowało do doskonałości to ktoś pozmieniał hasła na routery oraz ustawienia switchy. Na bieżąco byliśmy informowani, że sieć zostanie naprawiona niestety zbyt często słyszeliśmy "już niedługo", zarówno organizatorzy jak i gracze. O godzinie 16 podjęliśmy decyzję, że robimy gruntowną przerwę techniczną. Sprawdzaliśmy kabel po kablu i komputer po komputerze, w końcu zaczynało coś działać. Niestety trochę to trwało. Jeden zespół zrezygnował z gry i oczywiście dostał zwrot wpisowego.
Gracze wykazali się ogromną cierpliwością i wytrwałością. Pierwsze mecze rozpoczęły się około 20-21, na części komputerów dało się grać, inne były nadal naprawiane. Razem z zakończeniem fazy grupowej (oprócz większości meczy z grupy A) sieć została doprowadzona do porządku. Ostatni mecz zakończył się o 4 rano, a było to spotkanie FF vs FAIL! Od momentu startu pierwszych meczy atmosfera robiła się coraz bardziej luźna. Jednym z ciekawszych meczy było spotkanie FF z ThePlayers, dużo kos, trochę krzyku i śmiesznych sytuacji.
W niedzielę mieliśmy ruszyć o 7, ja sam niestety nie dałem rady i musiałem w końcu się przespać. Na miejscu byłem przed 8, grupa A stawiła się już wtedy prawie w całości i byli w trakcie podpinania sprzętu. Wszystko szło całkiem sprawnie, gdyby było tak od pierwszego dnia, zadbalibyśmy o relację na stronie oraz FB. Na szczęście udało nam się spaść na cztery łapy. Chyba nikt nie może zaprzeczyć, że spotkanie FF vs FX były bardzo emocjonujące. Dlatego gdy doszliśmy do finału nie chcieliśmy, aby finał skończył się po jednej mapie. Jako, że graliśmy drabinkę DE drużyna wychodząca z WB powinna mieć z tego jakieś korzyści, Taz zaproponował całkiem ciekawe rozwiązanie BO3(BO3). FF nie miało nic przeciwko, a my (organizatorzy) chcieliśmy dostarczyć Wam więcej rozrywki. Małe wyjaśnienie odnośnie tego systemu. Polega on na tym samym co normalne BO3 z tym, że w normalnym jeden punkt to wygrana mapa. W tym przypadku jeden punkt to wygranie całego BO3. FX wychodząc z drabinki wygranych miało już na koncie jeden punkt. Czyli wygranie normalnego BO3 dawało im drugi punkt i ogólne zwycięstwo. Gdyby to FF wygrało w tym BO3 mielibyśmy remis i musielibyśmy, rozegrać kolejne mecze w kolejnym BO3, które było by decydujące. Teraz trochę odejdzmy od głównego tematu. pojawiło się trochę pytań odnośnie tapety, którą moża było zobaczyć na komputerach w czasie, więc oto ona. Na razie tylko w takiej rozdzielczości (1280x720). Na koniec jeszcze trochę podziękowań. Po pierwsze dla wszystkich drużyn za wytrwałość i cierpliwość oraz dostarczenie sporej dawki esportowych emocji. Szczególne uznanie należy się dla ReasoN`a, emems`a i emilos`a zespołu MagicPlay, którzy zaoferowali swoją pomoc w trudnej sytuacji oraz dla Budynia, który jest na EGU co roku i zawsze można liczyć na wsparcie z jego strony. Echoesowi, który również starał się pomóc tak żeby wszystko wróciło do normalności. Należy jeszcze wyróżnić całą ekipę Cybersport.pl za przeprowadzenie relacji oraz streamingu z imprezy, oraz wszystkich mediów które dbały o to by informacje z EGU mogły dotrzeć do jak największego grona osób. Jeszcze raz wielkie dzięki i mam nadzieję, że zobaczymy się na następnej odsłonie East Games United! UPDATE! Demka z Counter-Strike.pl
|
Informacje sponsorów
|
Jeżeli szukacie jakiegoś ciekawego zajęcia, to zapraszamy do kina Helios w Białymstoku. W tym tygodniu możecie obejrzeć... Więcej … |
|
W tym miejscu pojawi się informacja od sponsora |





















































Helios zaprasza!
Sponsor news2




